header

Pan Jezus do Alicji


jarek
2017-07-07

Pan Jezus do Alicji: Nie chowajcie się przede Mną jak Adam w Raju, by ukryć waszą grzeszność. Ja przecież wszystko wiem…

 

Dziękujmy Panu Jezusowi, Miłości Ukrzyżowanej za pozostawione na pożytek dusz naszych dwa dzieła Alicji Lenczewskiej, Świadectwo Słowo Pouczenia, które określane są jako arcydzieła literatury mistycznej – a przecież powstały za naszych dni: w latach od 1985 r. do 2010 roku. Tym bardziej zadziwia nas łaskawość Opatrzności Bożej.

6 maja 1986 r. Alicja Lenczewska zapisała w Świadectwie:
+ O wiarę trzeba się modlić każdego dnia i budować ją w codziennym trudzie, żeby była wielka i żeby miała się czym odżywiać. Karm swoją wiarę faktami z życia. Pielęgnuj ją gorliwie, żeby kwitła i przynosiła owoce. 
– Jakie?

+ Pokój, radość, pewność w działaniu, wolność, bogactwo… Jesteś Moim dzieckiem, a więc Moim dziedzicem. Wiara czyni cię Moim dzieckiem. Dbaj o nią.
(w: Alicja Lenczewska, Świadectwo Dziennik Duchowy, Wydawnictwo Agape, Poznań 2016, nr 69; wt. 6 V 86, g. 22:43, s. 76)

30 lipca 1986 r. Alicja Lenczewska zanotowała następujące słowa:
– Jak to dobrze, Ojcze, że chcesz być z nami…
+ To jest konsekwencja stworzenia was.
Stworzyłem was do doskonałości, do miłości i powtórnego połączenia ze Mną. Pragnę was wszystkich mieć w pełni doskonałych i robię wszystko, co możliwe, by wam pomóc – każdemu odpowiednio do możliwości, jakie mu dałem. Macie wolną wolę i prawo przyjęcia lub odrzucenia.

Abym mógł w pełni działać w waszym życiu, potrzebny jest wasz wybór, wasza zgoda na to. Ciągła zgoda, ciągłe pragnienie i oczekiwanie Mojego działania (…)

Nie chowajcie się przede Mną jak Adam w Raju, by ukryć waszą grzeszność. Ja przecież wszystko wiem i nic nie da się ukryć przede Mną. Nie liczcie na to, że sami potraficie ją naprawić i przyjść do Mnie czyści. Sami nic nie zrobicie, a odwlekanie powiększy zło, jakie do was przylgnęło. Zło rodzi zło. Trzeba je natychmiast przynosić do Mnie, abym usunął zanim się rozrośnie. Trzeba pokonać wstyd i z pokorą pragnąć Mojej pomocy. Wszelka ambicja, samodzielność jest utrudnieniem, a więc także złem. Prawdziwa świętość zaczyna się od wyzbycia się wszelkiej ambicji i jakiejkolwiek ambicji i jakiejkolwiek samodzielności wobec Mnie.

Wszystko, co jest w tobie dobre, jest ode Mnie. Dobro w tobie to Ja.
(w: jw. nr 152, śr. 30 VII 86, g. 5:30; s. 129-130)

14 grudnia 1986 r. Pan Jezus pouczył Alicję Lenczewską słowami:
+ Powinnaś się starać równie wyraźnie dostrzegać dobro i zło. Dlatego, aby jedno rozwijać, a drugie ograniczać. Musi być zachowana proporcja w rozpoznawaniu, aby droga rozwoju była właściwa. Nadmierny samokrytycyzm, jak i nadmierny liberalizm wobec siebie są utrudnieniem. Dostrzeganie dobra jest dostrzeganiem Mojej łaski i używaniem jej świadomie. Nadmierny samokrytycyzm może prowadzić do pesymizmu i rezygnacji z wysiłku. Działa hamująco, bo nie ma dość wiary w możliwość przemiany i świętości. Staraj się zatem rozwijać dobro, jakie złożyłem w twoim sercu, aby dla zła było coraz mniej miejsca. Ciesz się dobrem, jakie w sobie dostrzegasz, aby ta radość był większa niż smutek z powodu upadków. Upadkami się nie smuć, tylko natychmiast biegnij do Mnie, by przeprosić i oddać Mi je. Ja wszystko przyjmę i wszystko wybaczę, bo wiem, że pragniesz być dobra.
(w: jw. nr 321, N. 14 XII 86, g. 23; s. 252)

20 marca 1990 r. Pan Jezus podyktował Alicji Lenczewskiej następujące słowa:
+ Nie patrz w siebie tylko we Mnie – to cię uzdrowi. Oświetlam twoją zranioną naturę abyś przylgnęła do Rany Mojego Serca, skąd płynie Krew twojego oczyszczenia i uświęcenia. Ukryj się tam, aby twoja grzeszność wybielała jak śnieg. Czas, w jakim żyjesz w ciele dany jest dla twego oczyszczenia – odzyskania świętości pierwotnej.

Leczenie zaczyna się od wydobycia na światło. Potem jest już tylko zabliźnianie ran. I nabieranie sił do przyjęcia następnego zła i następnych ran. Tak będzie cały czas aż do progu Nieba. Jeśli nie wystarczy ci samozaparcia, by wszystko przyjąć tu – resztę uleczę w czyśćcu, ażebyś mogła wejść do Nieba z czystym sercem, bo inaczej nie jest to możliwe.
(w: Alicja Lenczewska, Słowo Pouczenia, Wydawnictwo Agape, Poznań 2016, nr 70; wt. 20 III 1990, g. 13:30; s. 71)

22 marca 1990 r. Pan Jezus pouczył Alicję Lenczewską następującymi słowami:
+ Niech cię nie obchodzi kapłan, który sprawuje Moją Ofiarę. Nie obserwuj go, nie oceniaj. Nie wybieraj sobie Ofiary, którą sprawuje kapłan ulubiony przez ciebie. Nie dla niego tam idź.

Przychodź tylko do Mnie – dla dokonania daru z siebie na ołtarzu i przyjęcia Mojego daru w Komunii [Świętej].

Sercem swoim i duszą dostrzeż Mnie: Moją Świętość, Moją Miłość i Mój ból. Kochaj i wynagradzaj jak Ja. Kochaj i wynagradzaj tym żarliwiej, gdy odczuwasz ból Mój powiększony przez niedbałe sprawowanie Mojej Ofiary. Kochaj i wynagradzaj brak Miłości u tego, który dotyka Moje Ciało i pije Moją Krew.

Nie oceniaj! Nie porównuj!

Ucisz łzami swojego serca ból Mój i osłoń Miłością Miłosierną duszy twej Mojego syna, który Mnie rani. Niech pała twoje serce i niech milczą twoje usta.

I proś i błagaj w skrusze, bym wybaczył, gdy on nie wie, co czyni i gdy ty nie wiesz – co czynisz sprawując w sercu swoim w rozproszeniu i niedbałości Ofiarę Moją. Przepraszaj za siebie i za braci twoich i wynagradzaj cierpienie Moje w was. Dziecko Moje, bądź Mi Magdaleną, Janem i Matką Moją, gdy oddaję Ciało Moje za życie wasze. Za wasze zmartwychwstanie.
(w: jw. nr 71, czw. 22 II 1990, g, 6:30; s. 72)

5 września 1994 r. Alicja Lenczewska opisała łaskę zjednoczenia mistycznego jej duszy z Panem Jezusem – ekstazę:

– Pierwszy raz zeszłam w głąb duszy – w ogromną przestrzeń ciszy, łagodności, ukojenia płynącego od Pana, którym wszystko było przeniknięte i było zatrzymane w Nim. Czas nie istaniał. Było tylko „teraz” i „jest”. To, co pozostało na zewnątrz: wszystko, co doczesne, materialne, myśli – było jakby gdzieś daleko, w innej przestrzeni. Wiedziałam, że jest, ale jednocześnie było jakby obce i obojętne.

Przestrzeń duszy, choć jakby w mroku, pełna była Życia i Pana. Otwarta na nieskończony świat duchowy, który tylko przeczuwałam, lecz mój wzrok duchowy jest zamknięty – zamglony jakby.

Ogromna łaska pokoju i dobroci Pana. Pierwszy raz byłam w Panu bez jakichkolwiek rozproszeń całą godzinę, która minęła jak chwila choć tak wiele doznałam.

Przed rozpoczęciem tej modlitwy kontemplacyjnej prosiłam o pomoc aniołów, moich patronów, bliskie mi zmarłe osoby. Prosiłam Matkę Bożą o dar skupienia i odmówiłam w tej intencji dziesiątkę Różańca oraz modlitwę do Ducha Świętego.

Teraz, choć powróciłam na zewnątrz, tamto przeżycie nadal trwa i jest bardziej istotne to niż to, co odbieram zmysłami ciała i rozumem. Tęsknię, bym tam wrócić, bo tam jest właściwe miejsce i życie.
(w: jw.; nr 339, pn. 5 IX 1994, g. 20:55, s. 218-9)

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!



Wstecz





Przejdź do FORUM
Najnowsze tematy

Nick: ~jarek280
Tytuł: Intencje modlitewne
Treść: Codziennie o godz 18 modlimy się w intencjach pa ...
27.02.2011   Komentarzy(0)
Więcej...


Nick: ~Siostra Ansgaria
Tytuł: Beatyfikacja Sługi Bożego Jana Pawła II
Treść: W Strzelcach Opolskich organizowana jest pielgrzym ...
25.02.2011   Komentarzy(0)
Więcej...


Nick: ~JAN
Tytuł: CZY TO JEST NIE GODNE LUB GRZESZNE ?
Treść: SZCZĘŚĆ BOŻE DRĘCZĄ MNIE DWIE SPRAWY. 1) - ...
15.12.2010   Komentarzy(1)
Więcej...


Twój e-mail :